|
1.
Ustawa o doświadczeniach nie obejmuje testowania na zwierzętach środków
kosmetycznych, higienicznych i innych substancji (np. trutek).
Znaczy to, że wyjmuje je całkowicie spod kontroli komisji
etycznych ds. doświadczeń na zwierzętach, ponieważ nie będzie
już trzeba mieć na nie zgody komisji. Tymczasem przeprowadzania
takich testów wymagają inne przepisy, np. dotyczące ochrony
konsumentów. Tak więc testy będą przeprowadzane, ale nie
ustalono dla nich żadnej procedury kontrolnej. Natomiast obowiązująca
Ustawa o ochronie zwierząt obejmuje kontrolą komisji etycznych
wszelkie testy.
2.
Ustawa całkowicie pozbawia ochrony prawnej zwierzęta dziko żyjące,
nawet jeśli są to gatunki skrajnie nieliczne w Polsce i w Europie
i przez to zagrożone wyginięciem. Dopuszcza bowiem wykorzystywanie
ich do doświadczeń, jeśli tylko w uzasadnieniu badań znajdzie się
stwierdzenie,
że "doświadczenie ma na celu ochronę tych gatunków".
Sformułowanie to, niebywale pojemne
i nieweryfikowalne w praktyce, w połączeniu z
brzmieniem Ustawy o Ochronie Przyrody jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na wykorzystywanie wszystkich gatunków dzikich zwierząt,
w tym również zagrożonych wyginięciem, jako materiału doświadczalnego
dostępnego w praktyce
"na każde życzenie" eksperymentatora i w dowolnej
liczbie osobników. Konsekwencje tego
w odniesieniu do szansy przetrwania w Polsce gatunków rzadkich są
łatwe do przewidzenia.
3.
Ustawa o doświadczeniach umożliwia wyjęcie spod kontroli komisji
etycznych uśmiercania zwierząt. Stanowi bowiem, że doświadczenie
kończy się, gdy wykonano ostatnią obserwację związaną z celem
doświadczenia. Oznacza to, że komisie etyczne nie będą miały
podstawy prawnej do kontrolowania losu zwierząt po zakończeniu doświadczenia,
w szczególności sposobu ich uśmiercania.
4.
Ustawa o doświadczeniach odbiera komisjom etycznym możliwość
kontroli zgodności przebiegu doświadczeń z zezwoleniem wydanym na
podstawie ich opinii. Zwalnia bowiem Inspekcję Weterynaryjną z
obowiązku współpracy z komisjami etycznymi (taki zapis o współpracy
istnieje
w Ustawie o ochronie zwierząt).
5.
Ustawa przekreśla możność kontrolowania
integralnej części każdego eksperymentu, jakim jest znakowanie
zwierząt. Ustawa stanowczo wyłącza bowiem z doświadczenia
"przyjęte w nowoczesnej praktyce najmniej bolesne metody
znakowania zwierząt". Równocześnie nie wymienia metod
"bolesnych" lub wyraźnie szkodzących zwierzętom, a więc
zakazanych prawem.
Tym samym dopuszcza się całkowitą dowolność odłowów,
unieruchamiania i znakowania zwierząt zarówno laboratoryjnych, jak
i dziko żyjących. W efekcie, każda, nawet najbardziej
drastyczna metoda może być określona przez wykonawców,
jako metoda "przyjęta", a
stopień bólu i konsekwencje dla zdrowia i życia zwierzęcia
oceniane będą przez samych zainteresowanych, jako
"żadne" lub "bez znaczenia". Żaden z
organów wydających zgodę na badania i kontrolujących przebieg
eksperymentów nie będzie mógł bowiem w tej kwestii zabierać
głosu.
6.
Osłabia kontrolę traktowania zwierząt także przez to, że jedna
osoba ma kontrolować warunki,
w jakich są przetrzymywane, a do kontrolowania przebiegu każdego
doświadczenia ma być za każdym razem wyznaczana inna osoba.
Sprowadzi się do wymiany uprzejmości między kolegami
eksperymentatorami, którzy będą sobie nawzajem poświadczać
zgodność przebiegu doświadczeń
z wydanym zezwoleniem. Ustawa o ochronie zwierząt przewiduje jedną
osobę o szczególnych kwalifikacjach, która kontrolowała
traktowanie zwierząt w całej placówce zarówno w czasie doświadczeń
jak i w zwierzętarni.
II.
USTAWA
JEST SPRZECZNA Z PRAWEM UE
Testy
przemysłowe i kosmetyczne nie są objęte definicja doświadczenia,
a więc w ogóle kontrolą, jaką wprowadza ustawa. To jest
sprzeczne z prawem UE, w którym wszelkie testy, szczególnie
kosmetyków i artykułów przemysłowych objęte są obowiązującą
Dyrektywą 609/86.
Ustawa
za kilka lat będzie sprzeczna z prawem UE. Od 2009 roku w Unii
obowiązywał będzie zakaz testowania na zwierzętach kosmetyków.
Takiego zakazu w polskiej Ustawie o doświadczeniach na zwierzętach
nie uwzględniono.
III
USTAWA
JEST DEMORALIZUJĄCA,
ponieważ
wszystkim zainteresowanym wiadomo, że nie będzie
przestrzegana.
Mechanizm kontrolny - jakim ma być działalność inspekcji
weterynaryjnej nie będzie działał ponieważ:
-
inspekcja ma za wiele zadań i za mało ludzi (co przyznaje
oficjalnie);
-
nie jest kompetentna do oceny przebiegu doświadczeń (co
przyznają sami weterynarze),
a na jej przeszkolenie nie ma dodatkowych pieniędzy;
-
w ramach kontroli na inspekcje weterynaryjna nałożono
jedynie obowiązek kontrolowania dokumentacji
(w obecnej ustawie o ochronie zwierząt musiała po prostu
kontrolować zgodność przebiegu doświadczenia ze zgodą wydaną
przez komisje etyczną);
-
Nie określono, jak często inspekcja ma kontrolować dokumentację
dotycząca doświadczeń, co może sprawić, że w ogóle się z
tego nie wywiąże.
Tekst
ustawy o doświadczeniach na zwierzętach z dnia 18
grudnia 2003
UWAGA!!!
- DRASTYCZNE ZDJĘCIA





Po zakończeniu eksperymentu następuje podcięcie
żył aorty w pachwinach, po to aby małpka wykrwawiła się na
śmierć.
Dla eksperymentatorów żadne życie nie ma wartości
- zwierzęta wyrzuca się jak zużytą rzecz na śmietnik!
|