Stowarzyszenie Obrońców Zwierząt

Strona główna

 
 

Więźniowie człowieka

     12 sierpień
2005r

Olkuskie schronisko pozornie robi dobre wrażenie - kolorowe kojce, budy dla psów, oddzielnie suki i psy, małe i duże psy osobno, koty maja też swój wybieg. Tabliczki informacyjne - kwarantanna, zwierzęta chore. Część psów na zewnątrz na łańcuchach i wbrew pozorom w gorszych warunkach, ale te łańcuchy ratują im życie, gdyż nie mają bezpośredniego kontaktu między sobą, jak i z tą niekolorową rzeczywistością, w kolorowym schronisku. Kiedy zaczniemy przyglądać się zwierzętom przebywającym w poszczególnych boksach czar pryska. Widzimy jeden wielki dramat zwierząt.

Psy w schronisku

Psy w schronisku

Psy w schronisku

Psy w schronisku

Psy w schronisku Psy w schronisku Psy w schronisku Psy w schronisku

Psy i koty chore, ranne, bez pomocy weterynaryjnej, umierają w cierpieniach. Psy chore na nosówkę, nużycę, choroby skóry, koty – katar koci. Ranny kot zabrany już stamtąd z połamanym kręgosłupem, cierpiący, był pozostawiony bez pomocy lekarskiej. Czekano, aż lekarz się zjawi za parę dni! Został zabrany przez wolontariuszy i w prywatnej klinice zdiagnozowany - bez szans na przeżycie, humanitarnie uśpiony. Jak również pięć psów zostało już zabranych - są leczone, na nosówkę - czy się uda uratować, nie wiadomo. Jeden szczeniak już zmarł. 

Psy w schronisku Psy w schronisku Psy w schronisku Psy w schronisku
Psy w schronisku Psy w schronisku Psy w schronisku Psy w schronisku

W piątek została do Krakowa zabrana rottwailerka, w fatalnym stanie, oczy i nos jedna ropa, wniesiona na rękach do kliniki, nie miała siły już iść. Zdrowy pies tej rasy waży ok. 60 kg - ta sunia zaś tylko 28 kg! Natychmiast poddano ją intensywnej hospitalizacji. Dodatkowo ma wielki guz, którego trudno jest nie zauważyć mając kontakt z psem.

Rottwailerka

Rottwailerka

Rottwailerka

Rottwailerka

Aby tego cierpienia było mało, z kotami był trzymany lis - dziki! Od czwartku lisa nie ma, co z nim się stało? To dzikie zwierzę było przerażone, wciśnięte miedzy klatki - zapewne w nocy polował na koty - taka przecież jest natura drapieżników, aby polować i przeżyć. A koty? Co czują koty wiedząc INSTYNKTOWNIE, że w klatce siedzą ze swoim 'oprawcą'. KOSZMAR!!! Czyżby lis był tam wkładany celowo, aby była tzw. 'selekcja naturalna kotów'?

Lis

Kot

Kot Kot

Teoretycznie boksy są podzielone funkcjonalnie, zgodnie z rozporządzeniem o schroniskach. Są tam boksy - kwarantanna i boks zwierzęta chore, wywieszone tabliczki informacyjne, ale to tylko teoria. W boksach przeznaczonych na kwarantannę i chore zwierzęta zrobiony jest HOTEL dla zwierząt!! Obecnie znajdują się tam psy prywatnych osób!!!! Jak osoby, podobno miłośnicy zwierząt, przyprowadzając tam swoje psy mogli nie zauważyć tak ciężko chorych zwierząt? Znieczulica? Bezdomne zwierzęta - gorszy gatunek?

Dlaczego nie ma tam lekarza, który leczyłby zwierzęta, udzielał natychmiastowej pomocy, dlaczego nie ma chociażby zatrudnionego technika weterynarii, który mógłby monitorować stan zdrowia zwierząt, udzielać pierwszej pomocy i wzywać lekarza weterynarii? Dlaczego za nasze pieniądze – podatników - zwierzęta się dręczy, naraża na choroby, cierpienie, zamiast im pomagać?! Dlaczego gminy, które przekazują do tego schroniska bezdomne zwierzęta, za nasze pieniądze, nie kontrolują tego miejsca? Dlaczego zwierzęta w tym schronisku nie są oznakowane, nie maja obróżek z nr ewidencyjnym, czy tez porostu tatuażu? Jasne - aby społeczeństwo nie wiedziało ILE zwierząt tam zakończyło życie.

To schronisko prowadzi wyłącznie działalność gospodarczą nastawioną NA ZYSK ze zwierząt - bierze pieniądze od "sztuki", zabranej z obsługiwanych gmin. Nie wydaje pieniędzy na profilaktykę, leczenie, pomoc medyczną, ponieważ te stanowią koszty, a tu chodzi o ich zminimalizowanie, im zwierzę krócej żyje tym schronisko ponosi mniejsze koszty! 

Ponieważ gminy maja ustawowy obowiązek opieki nad bezdomnymi zwierzętami, a co za tym idzie obowiązek sprawdzania, co dzieje się w takim miejscu z ICH bezdomnymi zwierzętami (lekarz powiatowy też), przymykają oko na działalność gospodarczą pod nazwą „schronisko śmierci i cierpienia zwierząt” i ta świetnie się rozwija.

Apelujemy do mieszkańców Olkusza, nie bądźcie obojętni na cierpienie tych zwierząt! Szukamy domów tymczasowych, szczególnie dla tych chorych zwierząt, być może uda się im jeszcze uratować życie, a życie jest tylko jedno! Te zwierzęta same sobie nie pomogą, są bezbronne!

Jedno jest tylko pocieszające, że dzięki wrażliwym, młodym osobom z Olkusza, pełnych poświęcenia dla zwierząt, prawda o cierpieniu tych zwierząt ujrzała światło dzienne.

                                                                                                            14 sierpień 2005r  

Wolontariuszki pojechały zabrać bokserkę, lecz w schronisku powiedziano, iż została wyadoptowana. Podano adres, pod którym rzekomo obecnie mieszka. Pojechały sprawdzić - jak się okazało ludzie mieszkający pod wskazanym adresem żadnego psa ze schroniska nie brali. Więcej, większość psów, ze zdjęć, znikneła ze schroniska, gdzie są te psiaki?? Co z nim zrobiono?

Bokser

Bokser Bokser Bokserka

Wolontariuszki zabrały zaniedbanego boksera. Również pojechał do Kliniki w Krakowie.

 Dlaczego to ludzie wrażliwi maja ponosić koszty leczenia zwierząt, prawidłowej opieki nad chorymi zwierzętami, a nie ten co bierze za to pieniądze i jest do tego ZOBOWIĄZANY? 
Co na to Burmistrz Olkusza, czy to jest powód do dumy, aby takie miejsce kaźni dla zwierząt, było na jego terenie? Z jakimi gminami ma ta "działalność gospodarcza" podpisane umowy? Ile psów rocznie trafia w to miejsce? Jakie skuteczne działania podejmie Główna Inspekcja Weterynaryjna, aby takie miejsca zaprzestały tak okrutnej działalności wobec zwierząt?

Kto w naszym kraju podejmie kroki, aby nie powstawały schroniska komercyjne tylko prawdziwe schroniska, gdzie zwierzęta za pieniądze podatników będą miały prawidłową opiekę i będą naprawdę realizowały programy walki z bezdomnością zwierząt?

Jeśli suki i kotki ze schronisk, wydaje się do adopcji nie wysterylizowane to, to jest "przelewanie z pustego w próżne”. Czyim celem jest, by bezdomność zwierząt wzrastała zamiast maleć? Przede wszystkim właśnie takich komercyjnych schronisk, każdy pies to pieniądz i NIC więcej dla nich nie jest ważne! Zwierzęta traktują jak rzecz, zero empatii, zero człowieczeństwa.